30 września 2012

Brak komentarzy

Kiedyś napisałam ,ze komentarze mobilizują do tworzenia.Bez względu czy są one pozytywne,czy negatywne.A jeśli ich nie ma w ogóle,to co wtedy się dzieje?Często przeglądając Wasze blogi i widząc masę komentarzy,zadaje sobie pytanie:od czego zależy ich ilość?
 A może to dlatego,ze na nie ,nie odpowiadam?A może po prostu blog jest mało interesujące?

25 komentarzy:

  1. To ja Ci odpowiem z punktu widzenia obserwatora jak i prowadzącej blog.
    Jako obserwator cudzego bloga zamieszczając komentarz liczę, że osoba go prowadząca odpowie na niego, ponieważ jest to dla mnie znak, że liczy się z moim zdaniem, i że cieszy się, że interesuje mnie to co pokazuje. Przecież prowadzi się bloga dla siebie (aby zaprezentować swoją pasję, dowartościować się czy po prostu wyrazić siebie) ale także dla tych, którzy czytają, bo bez nich to traci sens.
    Jako prowadząca bloga uważam, że osobom komentującym należy się podziękowanie za komentarz czy opinię, bo to dowodzi, że ich szanuję i jestem im wdzięczna za zainteresowanie.
    Dlatego też sądzę, iż mała liczba komentarzy pod Twoimi postami to właśnie wynik tej głuchej ciszy z Twojej strony, a nie mało ciekawej treści. Odpowiadaj nam, a odwdzięczymy się liczniejszymi wpisami :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie komentarzy nie ma aż tak wiele. Ale te które są bardzo mnie cieszą i odpowiadam na każdy, nawet zwykła emotka z uśmiechem. I powiem tak, że cieszy mnie fakt, że osoba u której napisze komentarz odpowie na niego, wywiązuje się wtedy taka więź...czasem jest to powód do dłuższej wymiany zdań i poglądów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla mnie jest ważna odpowiedz na mój komentarz.Dlatego chyba i ja zacznę to robić.Dziękuję za rade.

      Usuń
  3. A i tak trochę odstraszają te zabezpieczenia przy publikowaniu komentarza (czyli hasła, które trzeba wpisać i zatwierdzenie, na które się czeka), bo to wydłuża dystans między
    Tobą a czytelnikami, a szkoda, bo lubię tu wpadać i pooglądać trochę cieplejszych klimatów w asyście tworzonych przez Ciebie ciuszków :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra kobieto co szyje!Dziękuję,ze mi powiedziałaś o zabezpieczeniu.Chyba udało mi się go już usunąć.A co do zostawiania komentarzy,to ja tak mam.Jak zostawię u kogoś opinie to zaglądam tam co chwile i patrze czy jest odpowiedz.Nie wiem tylko dlaczego sama tego nie robię.

      Usuń
    2. Chyba wszystkie tak robimy :)

      Cieszę się, że poruszyłaś ten wątek z komentarzami, bo od razu jakoś się sympatyczniej zrobiło :)))

      Zawsze miałam do Ciebie sporo pytań a propos Twoich kreacji i życia na "obczyźnie", ale przez brak odpowiedzi nie miałam śmiałości, więc jeśli pozwolisz to przy najbliższej okazji "zasypię" Cię pytaniami :)))

      Usuń
    3. Ale widzę, że zatwierdzenie komentarza jeszcze pozostało (chyba , że nie chcesz go usuwać?)

      Usuń
    4. Właśnie też miałam napisać ci o tych zabezpieczeniach. Ja to jestem cierpliwa. Ale niestety są takie osoby które po wpisaniu źle tych cyferek i literek rezygnują z zostawienia komentarza. Także warto to usunąć.

      Usuń
    5. Sama jestem jedna z nich.Ponieważ często nie skopiuje dobrze hasła,po kilku podejściach po prostu rezygnuje.

      Usuń
    6. kobieta szyje-zatwierdzenie komentarza zostawiłam bo to pozwala mi lepiej rozpoznać nowe komentarze.

      Usuń
  4. Zdecydowanie zabezpieczenie odstrasza nie tylko roboty :-)
    Ale u mnie też nie przelewa się z komentarzami, ale od pewnego czasu zauważyłam, że jak zaglądnę na blog tej osoby która mi zostawiła komentarz, i zostawię ślad w postaci komentarza
    to i ona wraca do mnie z powrotem. Dla tego od pewnego czasu już w pierwszej kolejności zaglądam na blogi tych co komentują u mnie :-) a później do tych co są na pasku bocznym jako " tu zaglądam" czy "lista blogów"
    Też czasami jak ktoś zada pytanie to próbuję odpowiedzieć.

    pozdrawiam ewanka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem zostawie u Ciebie komentarz, czasem nie, ale to nie znaczy ze nie zagladam. Zagladam za kazdym razem jak widze nowy post.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny chyba napisały już wszystko co trzeba :) Ja uwielbiam pisać komentarze na blogach pasjonatek, nie tylko dlatego, że mam nadzieję na rewanż, ale dlatego, że w ten sposób nawiązuje się nowe znajomości. Gdy ktoś mi odpowiada na wpis lub nawet zajrzy na mojego bloga i tam zostawi po sobie ślad to jest jeszcze fajniej :) Głównie chodzi o nawiązanie kontaktu i to jest najfajniejsze!
    Zabezpieczenia faktycznie odstraszają, bo nieraz nie da się tego po prostu odczytać i trzeba wpisywać kilka razy a to trochę męczy i zniechęca... Pozdrawiam serdecznie i regularnie zaglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam się to takie bliższe poznanie się :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy temat, i bardzo pomocny. Też mnie bardzo ciekawiło od czego zależy właśnie ta ilość komentarzy... Dziękuję za wszystkie wskazówki!!! Ja też zaglądam na różne stronki, i nie zawsze zostawiam komentarz, to nie oznacza że coś jest nie ciekawe... Czasami nie mam "weny twórczej" i tyle ;-)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze to iść do przodu.Tylko wszyscy dobrze wiemy,ze lepiej się idzie w towarzystwie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się czasami tak zastanawiam jak przeglądam blogi, czemu niektóre niesamowicie ciekawe blogi zdolnych osób, które szyją na prawdę rewelacyjne rzeczy nie mają prawie w ogóle komentarzy,a blogi- bez urazy- trochę słabszych szyjących (typu: uszyłam dziś rękawicę kuchenną) są wręcz zasypywane ochami i achami. A Twoje uszytki są bardzo fajne:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może Ci co szyją rękawice kuchenne mają więcej czasu na reklamę tzn.chodzenie po blogach, zostawianie komentarzy i ludzie później do nich wracają, A jeżeli ktoś szyje koszulę, kurtkę, torbę itp. to automatycznie ma czasu mniej (a wiadomo że oprócz szycia człowiek też ma inne obowiązki) :)

      Usuń
  11. Ja czasami zostawiam komentarz, czasami nie. ale pamiętam jak kiedyś chciałam zostawić u Ciebie komentarz, ale za 10 próbą przepisania hasła poległam :) Z pewnością dobrze jest zajrzeć do osoby komentującej i niekoniecznie za każdym razem, ale chociaż co któryś post coś jej skrobnąć. Nie jestem za tym co robią niektórzy "obserwacja za obserwację" ale akurat na komentarze sama staram się odpowiadać, albo po prostu odwiedzić blog osoby która komentuje i też coś skomentować, no chyba, że akurat nie bardzo wiem co mam skomentować, albo coś mi się ewidentnie nie podoba to nie będę przecież kłamać,że jest fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wole milczeć niż pisać,ze nie ładne,jak tak nie jest.Kiedyś pozwoliłam sobie na lekka krytykę to za to oberwałam,ze nie znam się na niczym.A przecież nie zawsze muszę być w zgodzie z innymi opiniami.

      Usuń
    2. Ja kiedyś też zostawiłam w komentarzu lekką krytykę - i to był mój ostatni raz. Oczywiście nie tylko oberwałam od innych czytelniczek ale również i od samej autorki. A już chyba najgorzej jest na blogach modowych. Tam już żadnego ani negatywnego ani neutralnego komentarza nie zostawiam.

      Usuń
    3. Też miałam taką sytuacje, do tego nawet doszło że autorka napisała specjalnie dla mnie post zatytułowany "do ewanki" :-D

      Usuń
    4. A to Cie zaszczyt kopnął.

      Usuń
    5. Tak zaszczyt był :-) post nie był aż tak obraźliwy, ale teraz po czasie autorka na pewno zrozumiała mój komentarz, po prostu musiała do niego dojrzeć ;-)

      Usuń
  12. hmmm, też się nad tym czasem zastanawiam (myśląc o moim blogu).
    nawet obserwacje w tym kierunku przeprowadziłam hihi, i nie zawsze nasze komentarze wracają ;-) niestety. więc się tym już nie przejmuję, jak mi się podoba komentuję, a jak przez kilka kolejnych miesięcy ktoś do mnie i tak nie zaglądnie, to ja dalej zaglądam, ale już nie komentuję ;-) chociaż czasami mnie ściska żeby pracę pochwalić ;-)
    głowa do góry !

    OdpowiedzUsuń

KOMENTARZE MOBILIZUJĄ DO TWORZENIA.NO I JAK MIŁO WAS CZYTAĆ! DZIĘKUJĘ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...