11 listopada 2012

Niedzielny obiad na łonie natury.


Miało być zbieranie i pieczenie kasztanów.Niestety już po kasztanach.Nie zostało nic,nawet liście.Jedyna rozrywka jaka nam pozostała,to zjeść obiad na łonie natury.A ponieważ byliśmy w okolicach Etny nie mogliśmy nie zaczepić o tamtejsze butki z "suwenirami".










Kasztany tez były,ale kupione!

3 komentarze:

  1. Wspaniała rodzinna wyprawa. A jak smakują kasztany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to upieczony słodki ziemniak z ogniska.

      Usuń
  2. Jeden raz w moim życiu jadłam kasztany i nigdy nie zapomnę ich smaku. Prze-pysz-ne! Fakt, mają trochę taki mączny smak, ale dużo delikatniejszy od ziemniaka (moim skromnym zdaniem). Zazdroszczę :))))

    OdpowiedzUsuń

KOMENTARZE MOBILIZUJĄ DO TWORZENIA.NO I JAK MIŁO WAS CZYTAĆ! DZIĘKUJĘ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...