01 września 2012

Jak nie szyje to upinam.

  Trochę z lenistwa,trochę z gorąca i tak jakoś się złożyło,ze ostatnio mało szyje.Pomysłów jednak mi nie brakuje.I dlatego to co mam w głowie, upinam na mojej bardzo cierpliwej modelce.A oto trzy wersje wieczorowej sukienki.
   W dwóch wykorzystałam klamrę od starych botów........Jak to dobrze mieć zwyczaj nie wyrzucania niczego.

     W tej wersji wykorzystałam ostatnio nabyty na wysprzedażach(70%) paseczek.
   

  Tu dodatkiem jest klamra o której Wam już wspominałam.



 Wykorzystanie obu dodatków w ostatniej wersji jest chyba najbardziej wieczorowe.


4 komentarze:

  1. No ale materiał i plan już jest :-) to podstawa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow jeden materiał na sukienkę a tyle wersji, bardzo pomysłowo

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi najbardziej podoba się 2 wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zastanawiam się nad zakupem takiego manekina:) wszystko się przydaje tylko gdzie to przechowywać:)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTARZE MOBILIZUJĄ DO TWORZENIA.NO I JAK MIŁO WAS CZYTAĆ! DZIĘKUJĘ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...