28 listopada 2011

Moje przygotowania do świąt

Nadszedł najwyższy czas na przygotowanie dodatków świątecznych.Co prawda najpierw chyba powinnam przygotować coś na choinkę,ale to nie ma znaczenia.Mnie dzisiaj napadło na uszycie skarpety.Jak na brak fantazji to chyba nie poszło tak źle?
W takich to cudach czarownica w dzień Trzech Króli przynosi grzecznym dzieciom słodycze,a niegrzecznym węgiel.Chyba u nas jeszcze nie jest to zbyt znany obyczaj?

7 komentarzy:

  1. Pomysłowa skarpeta...szczerze mówiąc nigdy jeszcze z tego obyczaju nie korzystałam ale za to jak byłam mała to u mnie był zwyczaj szykowania obuwia na Nowy Rok (najczęściej bamboszy) i zawsze 1 stycznia coś w nich słodkiego się znalazło- podobno Nowy Roczek przynosił na osłodę zaczynającego się kalendarzowego roku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna!! Bardzo mi się podoba :) ładny dobór kolorów w połączeniu z koronką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysłowo...ja dopiero zaczynam strioć dom od soboty....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. No prosze prosze ja też szyje skarpety :) ale moje są z czerwonego lnu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne! fajne! Takie eleganckie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne!!!Bardzo stylowe:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciesze się,ze skarpetka przypadła wam do gustu.Kto wie co Czarownica w tym roku przygotowała dla mnie?

    OdpowiedzUsuń

KOMENTARZE MOBILIZUJĄ DO TWORZENIA.NO I JAK MIŁO WAS CZYTAĆ! DZIĘKUJĘ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...